Marka Glovo nie zniknie, platforma ma być rozwijana przez dotychczasowy zespół, którym pokierują założyciele startupu
Koniec roku 2021 przyniósł doniesienia o dużej transakcji na rynku tzw. szybkich dostaw. Niemiecki gigant z tego sektora, Delivery Hero, poinformował o podpisaniu umowy z częścią akcjonariuszy Glovo. W efekcie stanie się większościowym udziałowcem hiszpańskiej spółki założonej w połowie poprzedniej dekady. Transakcja ma zostać zamknięta w drugim kwartale br., wymaga to uzyskania zgód regulatorów rynku.
Firma Delivery Hero, która powstała na początku poprzedniej dekady, jest już udziałowcem w Glovo i posiada około 44 proc. akcji tego startupu. W wyniku wymiany akcji obu przedsiębiorstw, stanie się właścicielem kolejnych 40 proc. udziałów. Marka Glovo nie zniknie z rynku, strony zapewniają, że będzie ją rozwijał ten sam zespół, którym pokierują dotychczasowi decydenci.
Glovo to przede wszystkim platforma łącząca klientów z kurierami i przedsiębiorstwami – z jej pomocą można zamówić produkty ze sklepów, restauracji czy aptek. Firma oferuje usługi w 25 krajach i ponad 1,3 tys. miast. Z kolei Delivery Hero działa na około 50 rynkach. Kilka lat temu spółka zadebiutowała na giełdzie, a w ubiegłym roku trafiła do indeksu DAX, w którym znajdują się największe przedsiębiorstwa. Spory wpływ miała na to pandemia i popyt na usługi dostaw.
Jesienią ubiegłego roku głośno zrobiło się o innej inwestycji Delivery Hero – firma wzięła udział w kolejnej rundzie finansowania startupu Gorillas Technologies, również wywodzącego się z Niemiec i działającego na rynku szybkich dostaw. To szybko rosnąca branża z dużym potencjałem, ale już teraz charakteryzuje ją ogromna konkurencja. W Polsce o portfele klientów walczą m.in. Jokr, Bolt czy GetnowX. Swój pomysł na ten biznes mają także InPost oraz Żabka.